Terapia karmienia

Kiedy jedzenie staje się codziennym wyzwaniem.

Dziecko nie chce próbować nowych produktów? Akceptuje tylko kilka potraw, określone konsystencje albo posiłki coraz częściej stają się źródłem napięcia? Trudności z jedzeniem mogą mieć różne przyczyny.

Zanim zaczniemy rozszerzać dietę, chcemy zrozumieć, dlaczego dziecku jest trudno. Nie chodzi o to, żeby przekonać dziecko do zjedzenia kolejnej łyżeczki. Najpierw szukamy tego, co stoi za jego reakcją.
Terapia karmienia w Credce – dziecko poznające różne produkty spożywcze
Kiedy warto przyjrzeć się bliżej?

Nie każde „nie lubię” oznacza problem.

Warto jednak poszukać przyczyny, kiedy trudności z jedzeniem zaczynają ograniczać dziecko lub mocno wpływają na codzienne życie rodziny.

Bardzo wąski repertuar

Dziecko akceptuje niewiele produktów, a lista jedzonych potraw zamiast się poszerzać — pozostaje bardzo ograniczona.

Silny opór przed nowym

Nowy produkt na talerzu wywołuje wyraźny niepokój, protest, wycofanie albo potrzebę natychmiastowego usunięcia go.

Trudne konsystencje

Dziecko wybiera jedzenie o bardzo określonej strukturze, temperaturze, zapachu czy sposobie podania.

Posiłki pełne napięcia

Jedzenie coraz częściej wiąże się z negocjacjami, unikaniem, płaczem albo napięciem po obu stronach stołu.

Unikanie kontaktu z jedzeniem

Trudne może być nie tylko zjedzenie produktu, ale również jego dotknięcie, powąchanie, ubrudzenie rąk czy obecność na talerzu.

Rodzic nie wie już, co robić

Próbowaliście zachęcania, negocjacji, ukrywania produktów czy kolejnych sposobów, a jedzenie nadal pozostaje dużym wyzwaniem.

Nie szukamy sposobu, jak „zmusić niejadka do jedzenia”. Szukamy odpowiedzi na pytanie: dlaczego temu konkretnemu dziecku jedzenie sprawia trudność?
Najpierw szukamy przyczyny

Za trudnościami z jedzeniem mogą stać różne rzeczy.

Dwoje dzieci może odmawiać dokładnie tego samego produktu z zupełnie różnych powodów. Dlatego nie zaczynamy od gotowej listy ćwiczeń ani od kolejnych sposobów na rozszerzanie diety.

Sensoryka

Jedzenie może być dla dziecka bardzo intensywnym doświadczeniem.

Smak jest tylko jednym z elementów posiłku. Dziecko jednocześnie doświadcza zapachu, temperatury, wyglądu i struktury produktu.

niektóre konsystencje są szczególnie trudne,
przeszkadza zapach lub temperatura jedzenia,
trudne jest ubrudzenie dłoni lub kontakt z produktem.
Funkcjonowanie dziecka

Czasami trzeba spojrzeć szerzej niż na sam talerz.

Podczas konsultacji zwracamy uwagę na sposób, w jaki dziecko funkcjonuje podczas posiłku i czy pojawiają się sygnały wymagające dalszego sprawdzenia przez odpowiedniego specjalistę.

jak dziecko radzi sobie podczas posiłku,
czy jedzenie wiąże się z wyraźnym dyskomfortem,
czy potrzebne jest poszerzenie konsultacji.
Doświadczenia

Dziecko pamięta również to, co wcześniej działo się przy jedzeniu.

Jeśli posiłki były dla niego trudne, nieprzyjemne albo wielokrotnie wiązały się z silnym dyskomfortem, może zacząć unikać podobnych sytuacji.

niechęć może pojawiać się jeszcze przed spróbowaniem,
znajomy produkt daje większe poczucie bezpieczeństwa,
nowe jedzenie może wymagać bardzo stopniowego oswajania.
Emocje i relacja

Napięcie przy stole potrafi narastać po obu stronach.

Rodzic martwi się, że dziecko nie je. Dziecko czuje coraz większą presję. Posiłek zaczyna kojarzyć się z konfliktem, a jedzenie staje się jeszcze trudniejsze.

negocjowanie każdego kęsa,
ciągłe namawianie do spróbowania,
stres dziecka i rodzica jeszcze przed posiłkiem.

Czasami potrzebujemy spojrzenia jeszcze innego specjalisty.

Jeśli podczas konsultacji widzimy, że trudność może wykraczać poza zakres terapii karmienia, nie próbujemy rozwiązywać wszystkiego jednym rodzajem terapii. Podpowiadamy rodzicowi, jaki kolejny krok warto rozważyć.

psychodietetyk logopeda / neurologopeda ortodonta fizjoterapeuta stomatologiczny inny specjalista, jeśli jest potrzebny
Najpierw chcemy zrozumieć dziecko. Dopiero kiedy wiemy, co może stać za jego trudnością, możemy zdecydować, jakiego wsparcia potrzebuje i czy terapia karmienia jest właściwym kolejnym krokiem.
Jak wygląda terapia karmienia?

Nie zmuszamy. Oswajamy, poznajemy i budujemy bezpieczeństwo.

Celem nie jest zjedzenie konkretnego produktu za wszelką cenę. Chcemy, żeby dziecko mogło stopniowo budować bezpieczniejszą relację z jedzeniem i poznawać je w tempie dopasowanym do swoich możliwości.

Kontakt z jedzeniem nie musi od razu oznaczać jedzenia.

Dla jednego dziecka dużym krokiem będzie spróbowanie nowego produktu. Dla innego — spokojne tolerowanie go na stole, dotknięcie albo poznanie jego zapachu.

Poznawanie jedzenia może mieć wiele etapów.

Nie traktujemy ich jak sztywnej instrukcji. Pokazują raczej, że pomiędzy „nie chcę tego obok siebie” a „jem” znajduje się wiele małych, ważnych doświadczeń.

Toleruję

Produkt może znaleźć się obok mnie lub na stole bez konieczności próbowania.

Oglądam

Sprawdzam jego kolor, kształt i to, jak wygląda z bliska.

Dotykam

Mogę wziąć produkt do ręki, przekroić, przełożyć albo wykorzystać w zabawie.

Poznaję bliżej

Mogę sprawdzić zapach i inne cechy produktu, nadal bez presji na zjedzenie.

Próbuję

Kiedy jestem gotowy, mogę zrobić kolejny krok i poznać również smak.

Nie każde dziecko przechodzi tę drogę tak samo. Niektóre etapy mogą pojawiać się w innej kolejności, część z nich może nie być potrzebna, a tempo zawsze dopasowujemy do dziecka.

Podczas zajęć dziecko może poznawać jedzenie przez zabawę.

Produkty mogą stać się materiałem do odkrywania, porównywania i eksperymentowania. Nie każdy kontakt musi kończyć się zjedzeniem.

dotykamy i poznajemy różne struktury,
kroimy, przekładamy, mieszamy i przygotowujemy,
porównujemy zapach, wygląd i właściwości produktów,
próbujemy wtedy, kiedy dziecko jest na to gotowe.

Rodzic również jest częścią terapii.

Najwięcej posiłków odbywa się przecież nie w gabinecie, ale w domu. Dlatego ważne jest dla nas, żeby rodzic rozumiał, co pomaga dziecku, a co zwiększa jego napięcie.

rozmawiamy o tym, jak wyglądają posiłki w domu,
szukamy sposobów na ograniczenie presji przy stole,
podpowiadamy, jak tworzyć okazje do spokojnego poznawania jedzenia,
obserwujemy małe zmiany, nie tylko liczbę zjedzonych produktów.
Jedzenie nie powinno być sprawdzianem. Chcemy, żeby dziecko mogło doświadczać nowych produktów z ciekawością zamiast z presją — a rodzic dostał konkretne wsparcie w tym, jak towarzyszyć mu również w domu.
Jak zacząć?

Nie musisz przychodzić z gotową odpowiedzią.

Rodzic nie musi sam rozstrzygać, czy trudność wynika z sensoryki, doświadczeń, emocji czy jeszcze czegoś innego. Od tego zaczynamy wspólne przyglądanie się dziecku.

Najpierw

Rozmawiamy z rodzicem

Chcemy wiedzieć, jak wyglądają posiłki, co dziecko je chętnie, czego unika, co już próbowaliście i co martwi Was najbardziej.

Potem

Przyglądamy się dziecku

Obserwujemy jego reakcje na jedzenie, sposób poznawania produktów oraz to, co ułatwia mu kontakt z jedzeniem, a co zwiększa trudność.

Wspólnie

Ustalamy kolejny krok

Jeśli terapia karmienia jest właściwą drogą, ustalamy sposób pracy. Jeśli potrzebne jest inne lub dodatkowe wsparcie, mówimy o tym rodzicowi.

To też jest dobra odpowiedź

Czasami pierwszym krokiem nie będzie terapia karmienia.

Jeśli widzimy sygnały wskazujące, że warto poszerzyć konsultację, możemy zasugerować kontakt z odpowiednim specjalistą.

Może to być między innymi psychodietetyk, logopeda lub neurologopeda, ortodonta czy fizjoterapeuta stomatologiczny — zależnie od tego, czego potrzebuje konkretne dziecko.

Nie chcemy prowadzić terapii „na wszelki wypadek”. Chcemy znaleźć taki kierunek wsparcia, który ma sens dla dziecka i jego rodziny.
Możecie zacząć od rozmowy

Martwi Cię sposób, w jaki Twoje dziecko je?

Nie musisz wiedzieć, czy to wybiórczość, trudność sensoryczna czy problem wymagający spojrzenia innego specjalisty. Opowiedz nam, co dzieje się podczas posiłków — pomożemy ustalić, od czego warto zacząć.